Milan Design Week 2025 po raz kolejny stał się dla mnie źródłem głębokiej inspiracji. To wydarzenie, które każdego roku ożywia moją wyobraźnię i sprawia, że wracam do pracy z lekkością oraz nowym spojrzeniem na projektowanie wnętrz. W tym roku podzieliłam swój pobyt na dwa dni – pierwszy spędziłam w halach Rho Fiera Milano, drugi na zwiedzaniu ekspozycji rozproszonych po mieście.

Taki układ pozwolił mi z jednej strony przyjrzeć się nowościom największych producentów, a z drugiej – odkrywać nieszablonowe podejścia i eksperymentalne wystawy w różnych dzielnicach designu, takich jak Brera Design District, Tortona, Isola, 5Vie i Alcova.

 

Rho Fiera Milano – innowacje, materiały i rzemiosło

 

W pawilonach Rho Fiera przyjrzałam się nowym kolekcjom mebli i oświetlenia oraz porównałam propozycje producentów z całego świata. Co mnie uderzyło? Wyraźny, wspólny kierunek: rękodzieło, rzemiosło i indywidualność.

 

W dobie cyfryzacji, dominacji technologii i sztucznej inteligencji, twórcy eksponują wartość pracy ludzkich rąk. Dla mnie jako projektantki wnętrz, która tworzy spersonalizowane projekty wnętrz na zamówienie, to potwierdzenie, że idę we właściwym kierunku – ku wyjątkowości, a nie masowości.

 

Trendy, które zauważyłam.


1. Szkło – kolor, światło i witrażowe formy

Ogromne wrażenie zrobiły na mnie ekspozycje lamp i dekoracji wykonanych ze szkła. Pojawiały się zarówno minimalistyczne, przezroczyste formy, jak i intensywnie kolorowe witraże. Wiele modeli przypominało rzeźbiarskie instalacje – nie tylko źródło światła, ale pełnoprawne dzieła sztuki. Jako osoba od lat zafascynowana szkłem, odnalazłam w tych projektach coś bardzo osobistego i poruszającego.

 

2. Rękodzieło i struktury inspirowane naturą

Na wielu stoiskach dominowały plecionki, wyplatane lampy i meble inspirowane tradycyjnym rzemiosłem. W projektach wykorzystywano takie materiały jak:

– rattan

– sznurki

– skóra

– nici i bambus

 

Nawet jeśli były to formy przemysłowe, to wyraźnie stylizowane na ręcznie robione lub inspirowane naturą – pełne nieregularności i autentyczności.


3. Kolorystyka – intensywne barwy i beże w równowadze

Chociaż widać było wyraźnie napływający trend i wpływy estetyki Memphis – z mocnymi kolorami i geometrycznymi formami – nie zniknęły naturalne barwy i obłe linie. Kolorystyka beżowa, kremowa, ziemista nadal mocno trzyma się w trendach, dając poczucie komfortu i elegancji. Wyczuwam jednak, że ludzie z jednej strony pragną żyć we wnętrzach, w których otoczeni są naturą a z drugiej mają ogromną potrzebę ekspresji własnej kreatywności co przejawia się najczęściej właśnie w eksponowaniu na półkach przedmiotów, które dobrze im się kojarzą lub mówią coś o nich.

 

4. Surowość i autentyczność

 

Wiele ekspozycji pokazywało piękno niedoskonałości: surowy beton, niedoszlifowane drewno, połamane, nierównomierne krawędzie kamienia, odsłonięte konstrukcje. To, co kiedyś ukrywaliśmy, dziś staje się dekoracją – podkreślającą naturalność i trwałość materiałów. Projektowanie wnętrz w tym duchu skupia się nie tylko na estetyce, ale też na emocjach i zmysłowym odbiorze przestrzeni.

5. Połysk i odbicia lustrzane

Odbicia metalu, luster, szkła. Światło, powielanie tych samych struktur, odbicia lustrzane były wyraźnie widoczne. Dla mnie nie jest to nic odkrywczego, stosuje te zabiegi od dawna i uważam, że oprócz powiększenia przestrzeni dodają wnętrzom surrealizmu i sprawiają, że wchodzimy z wnetrzem w interakcję. Grę, dzięki której przestrzeń zaskakuje a czasem bawi (zwłaszcza wtedy kiedy dosłownie włazisz w lusterko 😉 )

6. Dywany

Nie każdy je lubi. Dla mnie są często narzędziem do wygłuszania przestrzeni czyli do poprawiania naszego komfortu psychicznego. W tym roku zachwyciły mnie zarówno ich kolory, wzory jak i faktury które przypominają reliefy i rafy koralowe. Zdecydowanie jeden z moich ulubionych akcentów na targach.

 

 

Dzień drugi – Mediolanu mapą emocji. Zwiedzanie stref designu

 

Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak wystawy rozsiane po mieście. To właśnie w tych miejscach doświadczyłam najbardziej emocjonalnego wymiaru projektowania wnętrz – nie jako produktu, ale jako narracji o człowieku, jego potrzebach i tęsknotach. Zwiedzanie zabytkowych kamienic wypełnionych surrealistycznymi scenografiami pobudza wyobraźnię najbardziej i sprawia, że projekty wnętrz nie tylko mają być ergonomiczne, ale także są formą wyrazu czyli przestrzennego obrazu, do którego można wejść i poczuć konkretne „zaprojektowane” emocje, których autor chciał Ci dostarczyć.

 

 

Co wynoszę z Milan Design Week 2025 jako projektantka wnętrz?

 

Jeszcze większe przekonanie, że: – personalizacja i rękodzieło są odpowiedzią na czasy przesytu,

– projektowanie wnętrz to sztuka wydobywania z materiałów ale także ludzi ich autentyczności,

– światło, szkło i naturalność będą kształtować wnętrza przyszłości,

– estetyka silent luxury to nie trend, a filozofia – komfort bycia sobą w otoczeniu materiałów wysokiej jakości i bliskich nam symboli.

 

Wnioski?

Widzę i czuję, że tworząc zgodzie ze sobą odpowiadam na potrzeby moich klientów. Tych świadomych, którzy wiedzą, że kształtuje nas nasze najbliższe otoczenie. Personalizowane projekty, rękodzieło, szlachetne materiały, nie zawsze te najdroższe, ale adekwatne do naszego stylu i energii, które mają swoją historię lub symbolikę – to przyszłość wnętrz w duchu silent luxury.

 

Jeśli czujesz, że Twoje wnętrze mogłoby wyrażać więcej, mieszkasz w domu, którego nie chcesz sprzedać, ale potrzebujesz zmiany w oparciu o materiały wysokiej jakości i pozostawienie w Domu tego co ma dla Ciebie wartość materialną lub sentymentalną – zapraszam do rozmowy. Wielkanoc, to moment odrodzenia, kiedy natura i umysł się zmieniają, dlatego teraz jest właśnie najlepszy moment na zmianę swojego otoczenia.

 

Katarzyna Gruca

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *