
Codziennie szukam prawdy. O sobie, o przestrzeni i o ludziach.
Projektowanie wnętrz to nie tylko aranżacja przestrzeni. To nieustanny proces zadawania pytań:
Jak mogę Ci pomóc, by żyło Ci się lepiej?
Czego naprawdę potrzebujesz, by poczuć siebie u siebie?
Kim jesteś – kiedy nikt nie patrzy?
Jako projektantka wnętrz szukam odpowiedzi nie w trendach, ale w ludziach.
Patrzę na rzeczy i osoby takimi, jakie są – bez filtrów, bez masek, bez udawania. Bez oceny.
To właśnie w akceptacji tego, co jest takie, jakie jest, zaczyna się prawdziwe projektowanie – czyli tworzenie wnętrz dopasowanych do prawdy o Tobie.
Prawda rzadko bywa oczywista. Nawet dla nas samych. Często trzeba ją mozolnie obierać z warstw iluzji.
Z przyzwyczajeń.
Z modnych rozwiązań i społecznych oczekiwań.
Z tego, co „wypada”, co „wszyscy mają”, co jest „na promocji” albo „dobrze się prezentuje”.
Z tego, czego inni od nas chcą i czego oczekują.
A w końcu – z tego, co wydaje się „opłacalne”, ale w rzeczywistości zabiera nam prawo wyboru i decydowania.
Choć mamy wolną wolę i właściwie wybór mamy zawsze, często dokonujemy takiego, jakiego ktoś chce, abyśmy dokonali – bo wie dobrze, jakie mamy słabości.
Wie, jakie wcisnąć „guziki”, by nami pokierować.
By pokierować tym, jak ma wyglądać nasz dom, nasze wnętrze i nasze życie.
Podtrzymywanie iluzji to inwestowanie energii w coś, co nie istnieje.
A nieprawda – nawet jeśli wygląda dobrze – pożera spokój.
Tworzy domy jak scenografie. Scenę w teatrze, a nie prawdziwe życie.
Dlatego pytam:
Kim jesteś, kiedy nikt nie patrzy?
Czy ci, którzy twierdzą, że Cię kochają, znają i akceptują tę wersję Ciebie, która jest prawdziwa – czy tylko tę, która jest dla nich wygodna?
Czy Ty sam_a masz odwagę się z nią spotkać i o niej powiedzieć?
Czy masz odwagę być sobą, nawet jeśli to nie wzbudzi podziwu?
Czy masz odwagę być wystarczająca_y, taka_i, jaki_a jesteś?
Czy masz odwagę powiedzieć o swoich potrzebach i skonfrontować się z potrzebami innych domowników – tak, aby wszyscy czuli się ważni?
Czy masz odwagę być nudny i zwyczajny?
Bo właśnie od tego zaczyna się każde dobre projektowanie wnętrz – i Twojej przyszłości.
Od uważnego „widzenia” siebie – z całą swoją historią, potrzebami, czułością i dzikością.
Z tym, czego się wstydzisz i czego nie lubisz mówić o sobie.
Twój dom to Twój azyl.
Twoja wolność.
Twoja prawda ubrana w formę.
Jak się z tym czujesz?
Twoje wnętrze to Ty.
Katarzyna Gruca
